Zadnie Łuki Agroturystyka

Niedzielny spacer i smutne odkrycie……..przyroda jest bezwzględna !!!

Całkiem niedawno w jednym z moich postów pisałam o nieoczekiwanych odwiedzinach w Noc Wigilijną w mojej stajence. Wszyscy , którzy przeczytali tę historię wiedzą jak się zakończyła. Dla przypomnienia wspomnę tylko , że nękające odwiedziny  dużego zwierzątka ” żubra “, które chciało dołączyć do końskiego stada trwały przez około 10 dni i zakończyły się dla mnie sukcesem. Dorosły osobnik gdzieś odszedł , mogłam wreszcie odetchnąć choć czujność pozostała do dzisiaj.
Korzystając z dzisiejszej  przepięknej pogody postanowiliśmy udać się na rodzinny spacer w towarzystwie naszej Diunki . Daleko nie odchodziliśmy bo tylko na obrzeżach naszej posiadłości, dokonaliśmy smutnego odkrycia. Żubr , który nas odwiedził leżał martwy w lasku przy potoku z wyjedzonymi wnętrznościami przez wilki i inną zwierzynę. Zrobiło się nam bardzo smutno. Ponieważ było to niedaleko naszej stajni, doszliśmy do wniosku że to na pewno ” Leon ” bo tak go nazwaliśmy.
Trudno dociekać co było tego przyczyną , choroba ? ostra  zima ? duża pokrywa śnieżna i brak pożywienia ? Wspomnę tylko, że gdy odwiedził nas żubr poinformowaliśmy różne instytucje , lecz z problemem jak go rozwiązać pozostaliśmy sami. Choć były propozycje ustawienia w oddali naszej stajni paśnika tylko na rozmowach się skończyło . Ale czemuż się dziwić , kogo interesuje los dzikich zwierząt , A przecież żubry są pod ochroną !!! Ale jaka to ochrona,  kiedy się do nich strzela nawet do ciężarnych !!! a o głodnych zapomina 

Smutny spacer !!!




Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie. Więcej o ciasteczkach.

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close